Pastor Charles Taze Russell Polskojęzyczna strona poświęcona życiu i twórczości pastora Charlesa Taze Russella
Pastor
Charles Taze Russell
 

   • Strona Tytułowa

   • Przedmowa Wydawców

   • Przedmowa Autora

   • Przekłady Biblii

   • Spis Treści

    1. Filozofia Pojednania

    2. Autor Pojednania

    3. Pośrednik Pojednania

    4. Pośrednik - Niepokalany

    5. Podobny Braciom

    6. Syn i Pan Dawida

    7. Syn Człowieczy

    8. Święty Duch Boży

    9. Chrzest i Pieczęć Poje.

  10. Duch Zdrowego Zmysłu

  11. Duch Pojednania

  12. Przedmiot Pojednania

  13. Nadzieja Życia Wieczne.

  14. Konieczność Pojednania

  15. Okup za Wszystkich

  16. Służba Pojednania

 

   • Skorowidz Cytatów


   • Wersja Książkowa

 

   • Stron: 380

   • Format: 210 x 150 mm

   • Oprawa: Twarda płócienna

   • cena: 10 zł.

   • Można zakupić:

               I - sklep


Pozostałe pozycje cyklu:

   • Tom 1 - więcej >>

   • Tom 2 - więcej >>

   • Tom 3 - więcej >>

   • Tom 4 - więcej >>

   • Tom 5 - więcej >>

   • Tom 6 - więcej >>


  powrót do ... Dzieła >>

dzieła pastora Russella


WYKŁAD XVI

SŁUŻBA POJEDNANIA

Służba pojednania powierzona Królewskiemu Kapłaństwu – Pomazani ku głoszeniu pojednania – Dlaczego radosna nowina nie jest doceniana – Rezultaty tej służby – Prześladowanie i chwała – W jaki sposób jest to próbą wierności – Tylko wierni mogą mieć udział w przyszłym dziele pojednania.

     „A nikt sobie tej czci nie bierze, tylko ten, który bywa powołany od Boga jako i Aaron. Tak i Chrystus nie sam sobie tej czci przywłaszczył, aby się stał najwyższym kapłanem” – Hebr. 5:4,5.

     W służbie pojednania uczestniczy całe „Królewskie Kapłaństwo”, którego nasz Pan, Jezus, jest Najwyższym Kapłanem. Wszyscy kapłani mają udział w „lepszych ofiarach”, trwających podczas Wieku Ewangelii, mających zakończyć się wraz z jego zamknięciem (Rzym. 12:1): wszyscy, którzy w ten sposób mają udział w cierpieniach Chrystusa, będą również mieli dział w Jego przyszłej chwale jako uczestnicy wielkiej i chwalebnej służby pojednania w tysiącletnim Królestwie.

     Jeżeli chodzi o tych podkapłanów, to byli oni „z przyrodzenia dziećmi gniewu, jako i drudzy” i najpierw potrzebowali pojednania z Bogiem, zanim mogli być powołani przez Boga do tego Kapłaństwa – bo „nikt sobie tej czci nie bierze, tylko ten, który bywa powołany od Boga”. Dopiero po otrzymaniu pojednania z rąk naszego Odkupiciela, Najwyższego Kapłana, mamy przywilej być uznani za współofiarników, współ­pośredników, współpojednawców.

     Każdy, kto otrzymał „ducha przysposobienia synowskiego”, czyniącego zeń syna Bożego i kapłana, jest od tej chwili zmuszony <str. 488> przez tegoż ducha do rozpoczęcia służby pojednania – każdy według swoich umiejętności i możliwości. Każdy, podobnie jak Najwyższy Kapłan, zdaje sobie sprawę z kierownictwa ducha świętego: „Duch Pański nade mną; przeto mię pomazał, abym opowiadał Ewangelię ubogim [nie dumnym i zuchwałym, ludziom o twardym sercu i bluźniercom]; posłał mię, abym uzdrawiał skruszone na sercu, (...) abym opowiadał rok Pański przyjemny” – czas, w którym Bogu upodobało się przyjąć Maluczkie Stadko jako żywe ofiary przez zasługę Odkupiciela.

     Apostoł Paweł jako jeden z podkapłanów odczuwał wpływ ducha świętego, skłaniającego go do głoszenia wszystkim, których napotkał, a którzy mieli „uszy ku słuchaniu”, o „okupie za wszystkich”, dokonanym przez ofiarę naszego drogiego Odkupiciela oraz do nawoływania do pojednania z Bogiem i natychmiastowego wejścia na ścieżki sprawiedliwości.

Zwróćmy uwagę na związane z tym słowa apostoła w 2 Kor. 5:17-20:

     „A tak jeśli kto jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare rzeczy przeminęły [stare grzechy, ambicje, nadzieje itd.], oto się wszystkie nowymi stały. A to wszystko [te nowe rzeczy] z Boga jest, który nas z samym sobą pojednał przez Jezusa Chrystusa, i dał nam usługiwanie [służbę] tego pojednania [katallage – to samo słowo, które w Rzym. 5:11 zostało oddane jako „pojednanie”], ponieważ Bóg był w Chrystusie, świat z samym sobą jednając, nie przyczytując im upadków ich [ponieważ ich kara została poniesiona przez Chrystusa], i [Bóg] położył w nas [w Królewskim Kapłaństwie] to słowo [poselstwo, dobrą nowinę] pojednania.”

     „Przetoż [ponieważ Bóg nas powołał i dał nam jako kapłaństwu tę służbę, czyli usługiwanie w Jego imieniu, i to poselstwo łaski do przekazania] na miejscu Chrystusowym [naszej oficjalnej Głowy, czyli Najwyższego Kapłana i przedstawiciela Ojca] poselstwo sprawujemy, jakoby was Bóg upominał przez nas, prosimy na miejscu Chrystusowym, jednajcie się z Bogiem.”

     <str. 489> To radosne poselstwo, które – właściwie docenione – powinno być niezwłocznie przyjęte we wszystkich miejscach i przez wszystkie klasy, z reguły jest jednak odrzucane; prorok mówiący w imieniu Królewskiego Kapłaństwa woła: „Któż uwierzył kazaniu naszemu, a ramię Pańskie [Chrystus, moc Boża ku zbawieniu] komu objawione jest?” – Izaj. 53:1, Jan 12:38. Obecnie skuteczne jest ono dla stosunkowo niewielu osób – tych, których nasz Pan Bóg powołał do Królewskiego Kapłaństwa; nikt sobie bowiem tej czci nie bierze, tylko ten, który bywa powołany od Boga.

     Powód ogólnego odrzucenia tego poselstwa jest jasny: pojednanie z Bogiem oznacza przeciwstawienie się grzechowi; pokój z Bogiem oznacza wojnę przeciwko wszystkim głęboko zakorzenionym słabościom i zdeprawowanym pragnieniom naszej upadłej ludzkiej natury; oznacza całkowitą zmianę, czyli nawrócenie od służby grzechowi do służby sprawiedliwości. Wielu spośród tych, którzy nienawidzą grzechu (a przynajmniej jego bardziej odrażających, obrzydliwych form) i pragną pojednania z Bogiem oraz udziału w błogosławieństwach, które On zlewa tylko na „synów Bożych”, wstępuje na drogę ku sprawiedliwości przez reformowanie samego siebie; szybko jednak stwierdzają oni, że ich słabości są zbyt trudne do przewyciężenia, a poza tym cały świat stoi po stronie grzechu. Z tej niewoli, w której wszyscy zostaliśmy zrodzeni, mogą się wyrwać jedynie ci, którzy szukając wyzwolenia, słuchają świadectwa Mistrza: „Żaden nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” – przez Pośrednika – przez „drogę, i prawdę, i żywot”. Co więcej, apostoł uczy nas, że wielki Przeciwnik, „bóg świata tego, oślepił zmysły” ogromnej większości ludzi za pomocą błędów, tak że nie są oni w stanie docenić korzyści zawartych w ofierze pojednania przez Odkupiciela.

     W tych warunkach, kiedy skutek grzechu obfituje, czyż można się dziwić, że bycie prawdziwym, wiernym ambasadorem Bożym w imieniu Chrystusa i w Jego zastępstwie (jako członkowie Jego Ciała) oznacza, że podkapłani muszą iść w ślady Najwyższego Kapłana – muszą wraz z Nim cierpieć dla sprawiedliwości? Najwyższy Kapłan, który głosił „słowo pojednania” <str. 490> w całej jego jasności, został wzgardzony, odrzucowny i ukrzyżowany przez tych, którzy wyznawali, iż miłują sprawiedliwość i według niej postępują. Apostołowie byli również źle traktowani z powodu swojej wierności – odmowy kompromisu w związku z poselstwem, „słowem pojednania”.

     „Będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego”; „Będą mówić wszystko złe przeciwko wam, kłamiąc dla mnie”; „Nie dziwujcie się, bracia moi! jeśli was świat nienawidzi; wiedzcie, żeć mię pierwej, niżeli was, miał w nienawiści”. Te słowa wielkiego Nauczyciela miały się spełniać „aż do końca tego wieku” i dziś są równie prawdziwe, jak kiedykolwiek wcześniej. Każdy, kto wiernie pełni swoje posłannictwo i nie unika ogłaszania całej rady Bożej, szybko poznaje cierpienia Chrystusowe i prawdziwie może powiedzieć: „Urąganie urągających tobie przypadło na mię” (Mat. 5:10-12; 10:22; Psalm 69:10; Rzym. 15:3).

     Po raz kolejny dostrzegamy tutaj cudowną mądrość Boskiego planu. Bowiem podczas kapłańskiej służby „słowa pojednania”, do której nakłania duch pomazania, każdy kapłan musi stawić samego siebie jako żywą ofiarę, świętą i przyjemną Bogu, swoją rozumną służbę (Rzym. 12:1).

     Dlatego miara samopoświęcenia i cierpienia dla Chrystusa, znoszonego przez poszczególnych poświęconych, staje się miarą (z Boskiego punktu widzenia – ponieważ ludzie nie zawsze mogą to dostrzec) wierności każdego z nich jako ambasadora. Każdy kapłan, który nie cierpi dla Chrystusa, dla Prawdy, staje się więc niewiernym ambasadorem i sługą Nowego Przymierza. Tylko wierni i dobrzy żołnierze krzyża otrzymają nieoceniony przywilej uczestniczenia wraz z Najwyższym Kapłanem w chwalebnym dziele pojednania w sprzyjających warunkach Wieku Tysiąclecia. Jeśli z Nim cierpimy, będziemy też z Nim królowali. Jeśli się Go zaprzemy i On się nas [wtedy] zaprze (Rzym. 8:17; 2 Tym. 2:12,13; Tytus 1:16).

„Trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej” – Obj. 3:11.
„Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota” – Obj. 2:10.


powrót do początku >> Tom V

Home | Biografia | Pogrzeb | Apologia | Historia | Dzieła | Fotogaleria | Pobieralnia | Prenumerata | Biblioteka | Czego nauczał
Polecane strony | Wyszukiwanie | Księgarnia | Kontakt | Manna | Artykuły

© pastor-russell.pl 2004 - 2016