Polskojęzyczna strona poświęcona życiu i twórczości pastora Charlesa Taze Russella
Pastor Charles Taze Russell
<< Wstecz Wybrano: R-5536 a,   z 1914 roku.
Zmień język na

Tylko pomazani są upoważnieni do głoszenia Ewangelii

"Duch Panującego Pana jest nade mną; przeto mię pomazał Pan, abym opowiadał Ewangelię cichym, posłał mię, abym zawiązał rany tych, którzy są skruszonego serca, abym zwiastował pojmanym wyzwolenie, a więźniom otworzenie ciemnicy; abym ogłosił miłościwy rok Pański i dzień pomsty Boga naszego; abym cieszył wszystkich płaczących; abym sprawił radość płaczącym w Syonie, a dał im ozdobę miasto popiołu, olejek wesela miasto smutku, odzienie chwały miasto ducha ściśnionego; i będą nazwani drzewami sprawiedliwości, szczepieniem Pańskiem, abym był uwielbiony" - Iz. 61:1-3.

Powyższe słowa były wypowiedziane przez proroka Izajasza pod natchnieniem Ducha Świętego. Apostoł Piotr powiedział: "Od Ducha Świętego pędzeni będąc mówili święci Boży ludzie". W innym  miejscu oświadczył; "O którem zbawieniu wywiadywali się i badali się prorocy, którzy o tej łasce, która na was przyjść miała prorokowali. Badając się na który albo na jaki czas objawiał Duch Chrystusowy, który w nich był, świadcząc pierwej o utrapieniach, które miały przyjść na Chrystusa i o wielkiej zatem chwale; którym objawione jest, iż nie samym sobie, ale nam tem usługiwali, co wam teraz zwiastowane przez tych, którzy wam kazali Ewangelię, przez Ducha Świętego z nieba zesłanego, na które rzeczy pragną patrzyć Aniołowie" - 2Piotra 1:21; 1Piotra 1:10-12.

Słowo pomazanie użyte jest tu w znaczeniu ordynacji. Najwyżsi kapłani Izraelscy byli kolejno pomazywani, ordynowani od Boga, a olej pomazywania przedstawiał Ducha Świętego. Królowie Izraelscy byli również pomazywani do panowania nad figuralnym królestwem Bożym; olej w tym wypadku także przedstawiał Ducha Świętego. Podobnie Chrystus,  Wielki Arcykapłan i Król, był ordynowany od Boga przez pomazanie Duchem Świętym. Pomazanie to nie było od człowieka ani przez człowieka.

W wypadku naszego Pana wiemy dokładnie, kiedy to proroctwo wypełniło się. Było to w czasie, gdy przyszedł do Jana Chrzciciela, aby był ochrzczony i wtedy oddał Samego Siebie na ofiarę Bogu. Boskie uznanie tej ofiary zostało okazane przez udzielenie Mu Ducha Świętego. Jan Chrzciciel widział tego Ducha zstępującego na naszego Pana w postaci gołębicy. Był to znak przeznaczony tylko dla Jana, więc oprócz niego nikt inny tego nie widział; Jezus zrozumiał, że otrzymał specjalne pomazanie i namaszczenie od Ojca - a inni później także to spostrzegli. Nie należy przypuszczać, że Jezus czynił jakiekolwiek cuda przed pomazaniem, lecz to nie znaczy, że On nie wypowiadał miłych słów i nie pełnił dobrych uczynków przed tym; ponieważ jako doskonały człowiek  posiadał On Ducha Bożego w tak zupełnej mierze, na ile człowiek, stworzony na podobieństwo Boże, może posiadać.

Fakt, że nasz Pan czekał do trzydziestego roku życia, zanim poświęcił się i został ordynowany i upoważniony do głoszenia Ewangelii, nie znaczy, że i Jego naśladowcy mają czekać tak długo zanim mogą rozpocząć głosić. Jezus musiał stosować się do przepisów Zakonu danego Żydom od Boga przez Mojżesza, ponieważ Jezus, jako człowiek, był Żydem, urodzonym pod Zakonem, a zatem poddanym wszystkim przepisom Zakonu. Dojrzałość męska, według Zakonu, nie była osiągnięta wcześniej niż w trzydziestym roku życia. Nasz Pan przyszedł na świat, aby złożyć Swoje życie w zastępstwie za stracone życie Adama. Adam był zupełnym, doskonałym człowiekiem, zatem i Jezus musiał dojść do zupełnej dojrzałości jako doskonały człowiek, zanim mógłby być doskonałym zastępstwem, równoważną ceną za Adama.

"CIAŁO" CHRYSTUSOWE NIE JEST CZĘŚCIĄ OKUPU

Z uczniami Chrystusowymi, wybieranymi w Wieku Ewangelii, sprawa ma się zupełnie inaczej. Poświęcenie jest odpowiednie dla każdego, kto ma na tyle rozwinięty umysł, aby zrozumieć dobrze, co czyni - aby zrozumieć zasługę śmierci Jezusowej i znaczenie stania się współofiarą z Nim. W składaniu okupu naśladowcy Jezusa nie biorą udziału. To było tylko Jego wyłącznym dziełem. Jednak Jego uczniowie, dzięki wielkiemu bogactwu łaski Bożej, są uznani z Jezusem jako część ofiary za grzech świata. To staje się wtedy, gdy Jego zasługa jest im przypisana i stają się oni członkami Jego ciała, co daje ich ofierze wartość, jakiej inaczej by nie miała. Zasługa Chrystusa jest wszystkim, co potrzeba i ta zasługa kupuje świat, przez Jego ciało, czyli Kościół.

Pomazanie, jakie było na Chrystusie Jezusie trwało z Nim przez Jego całą misję na ziemi i było zupełnością Boskiej łaski spoczywającej na każdym Jego słowie i czynie. Bóg był objawiony w Jego ciele, ponieważ Jezus był doskonałym ludzkim przedstawicielem wszystkich przymiotów chwalebnego charakteru Bożego. Było to zademonstrowane w Jego powstaniu od umarłych, gdy Jego ofiara została dokonana. Inaczej, Jego ofiara skończyłaby się niepowodzeniem i Jezus pozostałby w śmierci, a ludzkość nie otrzymałaby z tego żadnej korzyści. Jezus został spłodzony z Ducha Świętego i pomazany przy chrzcie, a przy zmartwychwstaniu  został narodzony jako zupełna duchowa istota najwyższej rangi. Przedtem nie było żadnej istoty stworzonej w tym stanie, w którym znalazł się Jezus, gdy zmartwychwstał. Do tego czasu jedynie Sam Bóg Jehowa posiadał Boską nieskazitelna naturę.

NASZ TEKST STOSUJE SIĘ DO CAŁEGO KOŚCIOŁA

Nawet bez żadnego danego wprost zapewnienia Pisma, moglibyśmy rozumieć, że prorocze słowa naszego tekstu stosują się do Naszego Pana Jezusa Chrystusa, lecz, nie mamy co do tego żadnej wątpliwości, gdyż przekonujemy się, że Jezus sam zacytował te słowa w Swoim kazaniu w synagodze, w Nazaret, gdzie był wychowany. Wstał i odczytał fragment tego proroctwa. Potem zamykając księgę powiedział: "Dziści się wypełniło to pismo w uszach waszych" (Łuk.4:16-21). Wykazał [R:5536, str.278], że On był tym, o którym mówił prorok, a my widzimy, że zastosowanie to było prawdziwe pod każdym względem.

Pomimo tego, że proroctwo to było w pierwszym rzędzie wypełnione w Jezusie i stosowało się  szczególnie do Niego, to jednak rozumiemy, że ono stosuje się także do członków ciała Chrystusowego. Ci, stając się Jego ciałem, tym samym stają się częścią Jego Samego. Nie dzieje się dzięki  ich jakiejkolwiek własnej zasłudze.

Pomazanie Kościoła przychodzi na członków przez Chrystusa, spływając z Głowy na wszystkich członków ciała, jak to było pokazane w figurze najwyższego kapłana Izraelskiego, a opisane przez Psalmistę (Ps. 133:2). Jezus jest naszym wielkim Orędownikiem u Ojca i tylko w Nim możemy mieć jakąkolwiek społeczność z Bogiem. Tym sposobem jesteśmy przyjmowani przez Ojca jako spłodzeni z Ducha synowie, tak samo jak był nasz Pan i Wódz. Jesteśmy spłodzeni z Ducha tak, jak On był.

Nasza żywotna społeczność z Panem, jako członków Jego ciała, jest także pokazana przez proroka Izajasza. Przeczytaj uważnie 49-ty rozdział, wiersze 7-9 i wyjaśnienie tych wierszy podane przez Apostoła Pawła w 2Kor.6:1,2. Ten Apostoł dalej oświadcza: "Albowiem jako ciało jedno jest, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała jednego, choć ich wiele jest, są jednem ciałem; tak i Chrystus". Na innym miejscu mówi: "Kielich błogosławienia, który błogosławimy, izali nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, izali nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Albowiem jednym chlebem, jednem ciałem wiele nas jest". "Jesteście ciałem Chrystusowem i członkami, każdy z osobna" - 1Kor.12: 12;10:16, 17;12:27.

W innym miejscu ten sam Apostoł powiedział: "Do czego was powołał (Bóg) przez Ewangelię naszą ku dostąpieniu chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa" (2Tes.2:14). Widzimy więc, jak te głębokie słowa naszego Zbawiciela stawały się wyraźne w świetle objaśnień podanych przez Apostołów, po ich pomazaniu Duchem Świętym. Obietnica naszego Pana dana krótko przed Jego śmiercią została wypełniona. Pamiętamy Jego słowa: "Mamci wam jeszcze wiele mówić, ale teraz znieść nie możecie; lecz gdy przyjdzie on Duch prawdy wprowadzi was we wszelką prawdę; bo nie sam od siebie mówić będzie, ale cokolwiek usłyszy mówić będzie i przyszłe rzeczy wam opowie" (Jana 16:12,13). To były te głębokie rzeczy Boże, które tylko spłodzeni z Ducha i pouczone przez tego Ducha Dzieci Boże mogą zrozumieć.

Jeżeli okażemy się wiernymi, to staniemy się podobni Jemu i otrzymamy dział w Jego wielkiej chwale. Nic dziwnego, że Apostoł w uniesieniu oświadczył "Oko nie widziało, ucho nie słyszało i na serce ludzkie nie wstąpiło, co nagotował Bóg tym, którzy Go miłują; ale nam to Bóg objawił przez Ducha Swojego; albowiem duch wszystkiego się bada i głębokości Bożych" - 1Kor.2:9,10.

ZASTOSOWANIE NASZEGO TEKSTU TERAZ

Apostoł Jan mówi: "Pomazanie któreście wy wzięli od Niego zostaje w was". I znowu: "Przez to poznajemy, iż w Nim (w Bogu) mieszkamy, a On w nas, iż z Ducha Swego nam dał (1Jana 2:27;4:13). Apostoł Piotr natomiast powiedział, że Jezus "prawicą Bożą będąc wywyższony i obietnicę Ducha Świętego wziąwszy od Ojca, wylał to (na Kościół)" (Dz.Ap.2:33). Duch ten jest więc od Ojca i przez Syna. Jest to zgodne z oświadczeniem Św. Pawła, że wszystkie rzeczy są z Ojca, ale przez Syna (1Kor.8:6). Pismo Święte mówi, że zostaliśmy spłodzeni i pomazani od Ojca.

Kościół pomazany jest do pewnego dzieła, które jeszcze należy do przyszłości. Dzieło Chrystusa i Kościoła nie będzie dokonane w obecnym wieku. Jednak ci, których Bóg przyjął, otrzymują sposobność używania w Jego służbie wszelkich talentów, które Bóg im powierzył w obecnym życiu. O ile tylko mogą, mają oni pocieszać serca strapione i udzielać "olejku wesela miasto smutku" i tym sposobem mają osładzać cierpienia innych, a szczególnie domowników wiary, dopomagając także wszystkim, gdy nadarza się ku temu sposobność. Lecz ich szczególne dzieło błogosławienia i pocieszania świata będzie w królestwie. Cała ludzkość będzie wyprowadzona z grobu i uzyska błogosławioną pomoc od królestwa Mesjasza. Wszelkie zło będzie wówczas wykorzenione, a dobro nagradzane i błogosławione.

Dokąd pomazańcy Boży znajdują się z tej strony zasłony, są Jego przedstawicielami, którzy mają opowiadać Jego przymioty, przez głoszenie drugim o zbliżającym się królestwie i o  błogosławieństwach, jakie spłyną na wszystkich, gdy łaska Pańska będzie zlana na świat. Mają ogłaszać, że te błogosławieństwa są tak dla tych, którzy jeszcze żyją, jak i dla wszystkich znajdujących się w grobach. Wielki plan Boży jest o wiele obszerniejszy i wspanialszy niż myśleliśmy kiedyś. Rzeczywiście  jest on godny takiego Boga, jakim jest nasz Bóg! Ogłaszajmy więc wszystkim mającym uszy ku słuchaniu, że Bóg teraz wylewa Ducha Swego na Swoje sługi i służebnice, a wkrótce wyleje na wszelkie ciało - na całą ludzkość.

Jesteśmy pouczeni, że ta klasa pomazanych ma głosić Ewangelię "cichym". Nie mają głosić osobom buntowniczym lub obojętnym, bo tacy będą rozliczani w przyszłości. Sąd Pański przemocą skruszy ich serca i skutecznie rozwiąże wszystkie problemy. Przedstawiciele Pana mają teraz szukać szczególnie tych, których serca pragną Boga, którzy nie znajdują radości w rzeczach tego świata , lecz tęsknią za lepszymi, zacniejszymi rzeczami i którzy okazują chęć nauczenia się lepszych rzeczy.

KTO MOŻE MÓWIĆ W IMIENIU PAŃSKIM

Nasz tekst zawiera w sobie myśl, że nikt nie powinien mówić w imieniu Bożym, oprócz tych, którzy otrzymali Boskie upoważnienie do tego. Inni mogą głosić tę wieść, w takim stopniu, w jakim sami są poinformowani, lecz oni nie są upoważnieni do mówienia w imieniu Pańskim. Przypuszczamy, że tacy czynią więcej szkody, niż dobrego, mieszając błąd z prawdą; ponieważ ci, którzy nie mają dobrego zrozumienia poselstwa, nie zostali upoważnieni od Pana, aby byli Jego przedstawicielami. Ludzka ordynacja nie ma u Boga żadnego znaczenia. Według ludzkiej ordynacji, każda denominacja uczy i ordynuje swoich własnych kaznodziei, lecz ordynowani od Boga są sługami Bożymi, a nie sługami błędu. Są sługami prawdy, a nie ludzkich tradycji.

To, co powyżej powiedzieliśmy o mówieniu w imieniu Pańskim, nie znaczy, że mamy się posunąć aż tak daleko, aby twierdzić, że oprócz tych, którzy dobrze rozumieją plan Boży, wszyscy inni nie powinni nawet śpiewać nabożnych hymnów. Dzieci Boże nie powinny powstrzymywać nikogo od głoszenia prawdy. Jezus dał dobry przykład pod tym względem. Gdy uczniowie powiedzieli Mu, że, widząc niektórych wykonujących pewne dzieło w Jego imieniu, zabronili im ponieważ oni nie chodzili za Nim, Jezus rzekł: "Nie zabraniajcie im". Tak samo powinno być z nami. Nie powinniśmy przeszkadzać innym głoszącym Ewangelię, nawet przez prowadzenie sporów z nimi, ponieważ ich głoszenie może sprawić pewne dobro. Nie powinniśmy też starać się powstrzymywać innych głoszących to, co im się zdaje być Ewangelią. Nie jest to naszym obecnym zleceniem, ani żadną częścią tego zalecenia. Nie jesteśmy jeszcze sędziami świata, lecz mamy rozpoznać różnicę pomiędzy nieupoważnionymi od Boga sługami, a tymi, którzy są prawdziwymi przedstawicielami, czyli sługami Bożymi.

O niektórych, którzy mienią się być Boskimi  rzecznikami, lecz w istocie są "niezbożnymi", Bóg mówi: "Cóżci do tego, że opowiadasz ustawy Moje, a bierzesz przymierze Moje w usta twoje? Ponieważ masz w nienawiści karność, zarzuciłeś słowa Moje za się" (Psalm 50:16,17). Z jakiej racji ktoś ma ogłaszać poselstwo [R5537, strona 279] Boże, jeżeli nie otrzymał od Boga uznania i upoważnienia przez pomazanie Duchem Świętym, jeżeli nie został od Niego wyuczony i nie czyni Jego woli? Niechaj inni czynią to, czego pragną w ich współdziałaniu z prawdą, lecz Ewangelię głosić powinni tylko ci, którzy w taki sposób zostali ordynowani od Boga. Wszyscy, którzy otrzymali to Boskie zlecenie powinni radować się z tego chwalebnego przywileju głoszenia tej wesołej nowiny.

Jedną z  części naszego zlecenia, jako przedstawicieli Pana jest, "cieszyć wszystkich płaczących". Wierni Pańscy, którzy poznali prawdziwe źródło pociechy, są jedynymi odpowiednio uzdolnionymi pocieszycielami w biblijnym znaczeniu tego słowa. Oni sami zostali pocieszeni i uleczeni przez Tego Wielkiego Lekarza, więc wiedzą gdzie kierować stęsknione serca potrzebujące balsamu, którego tylko Bóg może udzielić. Jak to Apostoł powiedział: "Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, który nas cieszy w każdym ucisku naszym, abyśmy i my cieszyć mogli tych, którzy są w jakimkolwiek ucisku, tą pociechą, którą my sami pocieszeni bywamy od Boga" (2Kor.1:3,4). Tak więc, teraz dokąd jeszcze jesteśmy w ciele, lub w przyszłości, gdy otrzymamy nasze dziedzictwo poza zasłoną, mamy być pocieszycielami, mamy podnosić obciążonych smutkiem i troską, obdarzając ich "olejkiem wesela" - poselstwem Boskiej łaski.

Mamy być pocieszycielami w obecnym szczególnym czasie dla "płaczących w Syonie". Jest to dzieło, do którego święci obecnego czasu, oświeceni poselstwem teraźniejszej prawdy, zostali znakomicie wykwalifikowani. Wielu z nas było takimi płaczącymi w Syonie, zanim to orzeźwiające poselstwo do nas dotarło. Płakaliśmy, czyli smuciliśmy się z powodu zamieszania, światowości i niedostatku panującego w systemie nominalnym, z którym byliśmy związani. Teraz jesteśmy wolni i nasze harfy nie wiszą już więcej na wierzbach Babilońskich (Ps. 137:1,2). One są nastrojone zgodnie z niebieską harmonią i teraz możemy śpiewać duchem i wyrozumieniem chwalebną pieśń "Mojżesza i Baranka". Bądźmy więc gorliwi w głoszeniu tej wesołej nowiny wszystkim płaczącym w Syonie, tym jeszcze nieuwolnionym, aby i oni mogli przyłączyć się do tego radosnego śpiewu.

Całe poselstwo wyrażone w naszym tekście powinno być teraz ogłaszane. Zauważmy, że gdy nasz Pan czytał to proroctwo w synagodze, ominął słowa, "i dzień pomsty Boga naszego". Ta część proroctwa nie była wtedy na czasie i Jezus nie mógłby do tych słów dodać: "Dziści się wypełniło to pismo w uszach waszych"; ponieważ wówczas nie mógł On ogłosić, że dzień pomsty się zbliżył. Więc Jezus odczytał tylko tę część proroctwa, która w tamtym czasie zaczęła się wypełniać.

Natomiast dziś proroctwo to ma być głoszone w całości. Żyjemy tak jakby w przedświcie tego dnia pomsty. Więc słowami proroka Sofoniasza ogłaszamy: "Bliski jest wielki dzień Pański, bliski jest i spieszny bardzo głos dnia Pańskiego; tam i mocarz gorzko wołać będzie. Dzień gniewu będzie ten dzień, dzień utrapienia i ucisku, dzień zamieszania i spustoszenia, dzień ciemności i mroku, dzień obłoku i chmury, dzień trąby i trąbienia przeciwko miastom obronnym i przeciwko basztom wysokim (silnym, dobrze oszańcowanym rządom), w który ludzi utrapieniem ścisnę, że jako ślepi chodzić będą, ponieważ przeciwko Panu zgrzeszyli. I wylana będzie krew ich jako proch, a ciała ich jako gnój. Ani srebro ich, ani złoto ich nie będzie mogło ich wyrwać w dzień gniewu Pańskiego; bo ogniem zapalczywości Jego będzie ta wszystka ziemia pożarta" - Sof.1:14-18.

W tym dniu terroru i ciemności, ludzie poznają potrzebę silnego ramienia zdolnego ich wybawić. Ich pycha i zarozumiałość będzie upokorzona. Z tego strasznego ucisku ludzkość wyjdzie skołatana i złamana, gotowa do tego, aby ją ktoś wyprowadził z tej ruiny i zniweczenia wszelkich ludzkich pomysłów i nadziei, z tej ciemności i zamieszania, jakie w swej nieumiejętności i samolubstwie sami na siebie sprowadzili, spod władzy złych aniołów do światła i do wybawienia i błogosławieństw, jakie wtedy będą dane im przez ustanowienie dawno obiecanego królestwa miłego Syna Bożego, które zleje błogosławieństwo na wszystkie rodzaje ziemi.

Ta lekcja nigdy nie będzie zapomniana. Synowie Boży, wyniesieni wtedy na urząd władców w tym królestwie, rozpoczną dzieło leczenia i błogosławienia, zawiązując i pocieszając złamane i skruszone serca ludzkie. Ich doświadczenia obecnego życia nauczą ich sympatyzować z biednym i chorym z powodu grzechu światem. Będą więc umieli nalać do ran ludzkości "balsamu z Galaad" (Jer.8:22), dać jej "ozdobę miasto popiołu" i osuszyć łzy z oczu ich, wprowadzając ich stopniowo na gościniec świętości, który będzie wtedy otworzony dla ludzi. "Odkupieni, mówię, Pańscy nawrócą się i przyjdą na Syon z śpiewaniem, a wesele wieczne będzie na głowach ich; radość i wesele otrzymają, a żałość i smutek uciecze" (Iz.35:10). Tylko niepoprawni usłyszą wydany na siebie ponowny wyrok śmierci - wtórej śmierci, wiecznego zniszczenia. "I pójdą ci na wieczne odcięcie (a nie na męki wieczne, jak mylnie podane jest w zwykłym tłumaczeniu); a sprawiedliwi do żywota wiecznego" - Mat.25:46.

Straż 1933 str. 19 - 22.   W.T. R-5536 a - 1914 r.

  Wstecz | Do góry

Home | Biografia | Pogrzeb | Apologia | Historia | Dzieła | Fotogaleria | Pobieralnia | Prenumerata | Biblioteka | Czego nauczał
Polecane strony | Wyszukiwanie | Księgarnia | Kontakt | Manna | Artykuły

© pastor-russell.pl 2004 - 2016