Polskojęzyczna strona poświęcona życiu i twórczości pastora Charlesa Taze Russella
Pastor Charles Taze Russell
<< Wstecz Wybrano: R-5950 a,   z 1916 roku.
Zmień język na

Żniwo nie jest zakończone

NIEKTÓRZY z nas byli mocno przekonani, że Żniwo powinno się już skończyć, lecz nie można pozwolić, żeby nasze oczekiwania miały przeważyć fakty. Faktem jest, że Praca Żniwiarska działa na wielką skalę i bynajmniej nie jest jeszcze skończona. Na ile możemy obecnie sądzić, wydaje się, że pozostała jeszcze do zrobienia znaczna część Pracy Żniwiarskiej. Nie jest to dla nas zniechęcające, tylko zachęcające. Cieszymy się wiedząc, że łaska Boża dosięga i błogosławi umysły i serca innych ludzi, tak jak nasze zostały pobłogosławione. Cieszy nas, że codziennie inni przychodzą do błogosławionej społeczności z Bogiem pod Przymierzem Ofiary, i że dają dowody spłodzenia z Ducha Świętego. Cieszymy się widząc ich gorliwość i radujemy się z nimi, że możemy wspólnie dzielić się tą chwalebną możliwością uczynienia naszego powołania i wybrania pewnym poprzez rozwijanie charakteru, ucząc się każdodziennie oceniać go jako niezbędny element „więcej niż zwycięzców”. Oni wszyscy muszą się stać kopiami drogiego Syna Bożego, naszego Pana Jezusa. Bylibyśmy radzi sprawować nasze dzieło poza zasłoną, lecz bardziej cieszymy się z możliwości kontynuowania tej pracy po tej stronie zasłony, gdyż taka jest wola Pana względem nas.

Na początku byliśmy skłonni przypuszczać, że Żniwo w ścisłym znaczeniu skończyło się w październiku 1914 roku, i że od tej pory praca ta była pokłosiem; lecz fakty wydają się tego nie potwierdzać . Postęp pracy oraz liczba przychodzących do znajomości Prawdy i poświęconych Bogu jest zbyt wielka, by można to nazwać pokłosiem. Wyraźnie jest to częścią ogólnego Żniwa. Oprócz tego jesteśmy pod coraz większym wrażeniem końcowych zarysów typu Eliasza i Elizeusza. Coraz bardziej doceniamy to, że uderzenie wód Jordanu przez Eliasza, które spowodowało rozstąpienie się tych wód, wyobraża wielką pracę do wykonania, i to w niedalekiej przyszłości. Co w antytypie będzie oznaczać zwinięcie płaszcza Eliasza, wyobrażającego jego moc, i jak wiele czasu będzie potrzebne do zgromadzenia sił do uderzenia, tego nie wiemy. Musimy czekać, czuwać i czynić co do nas należy. Nie jest pewne jak długo zajmie dokonanie uderzenia wód; ani nie jest wiadome jak szybko lud będzie rozdzielony z powodu Prawdy.

Lecz uznając, że nawet tak wielkie dzieło mogłoby być przeprowadzone dzięki Pańskiemu błogosławieństwu i kierownictwu w bardzo krótkim czasie, nie możemy spodziewać się wyników wcześniej niż za około trzy lata. Nie ustalamy daty, bo nie mamy przed sobą zarysów czasu, które by można zastosować, podobnie jak Eliasz i Elizeusz po przejściu Jordanu nie zostali posłani do żadnego określonego miejsca. Podajemy tu tylko nasze przypuszczenie, że przed nami jeszcze wielka praca i nie sądzimy, żeby ona mogła być skończona wcześniej niż za trzy lata.

Dopiero po uderzeniu wód Jordanu, czyli rozdzieleniu ludu przez poselstwo Prawdy i płaszcz mocy Eliasza, nastąpi rozłączenie Kościoła na dwie klasy. Potem klasa Eliasza, klasa Maluczkiego Stadka będzie wyraźnie objawiona, oddzielna i różna od klasy Wielkiej Kompanii. Pamiętajmy, że przyczyną rozłączenia będzie ognisty wóz, ciężkie, próbujące doświadczenia, które klasa wybranych natychmiast przyjmie i w nie wstąpi; klasa Elizeusza będzie wstrzymywana przez prześladowania, lecz nie wróci się do grzechu ani nie odrzuci Pana. Nieco później wicher (prawdopodobnie anarchia) sprowadzi „przemianę” klasy Eliasza.

CZASY POGAN WIDOCZNIE ZAKOŃCZONE

Nadal wydaje nam się jasne, że proroczy okres czasu znany jako Czasy Pogan zakończył się chronologicznie w październiku 1914 roku. Fakt, że zaczął się wtedy Wielki Dzień Gniewu nad narodami jest znakiem właściwego wypełnienia się naszych oczekiwań. Narody pogańskie miały zagwarantowaną pewną ilość posiadłości i władzy na pewien okres czasu. Skoro ten czas upłynął, trwają obecnie działania mające im to odebrać. Wiatry sporów, wiatry wojen, uwolnione czynią wielką szkodę całemu światu, osłabiają królestwa Europy przelewając ich najlepszą krew i pozbawiając je siły finansowej.

Trudno powiedzieć jak długo wojna będzie jeszcze trwała. Wszystkie walczące państwa są dumne i pewne siebie. Upokorzenie, o którym wspomina Biblia, jeszcze nie nastąpiło. Możliwe, że wojna potrwa jeszcze jakiś czas zanim narody zostaną osłabione i na tyle upokorzone, by mogły pragnąć pokoju. Wtedy zaczną się inne problemy. Państwom zagrożą rewolucje; rządy jeszcze mocniej zwiążą się z nominalnymi systemami kościelnymi, szukając wzajemnej ochrony i siły. Następnie możemy oczekiwać wielkiego upadku duchowego Babilonu, który doprowadzi do wielkiej rewolucji, trzęsienia ziemi z Księgi Objawienia: „Stało się wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nigdy nie było, jako są ludzie na ziemi” (Obj. 16:18.) To z kolei, według naszego zrozumienia Biblii, poprowadzi do straszliwej anarchii, w której wszystkie obecne instytucje ugną się przed ogniem ludzkich namiętności, uprzedzeń itp. Wtedy, w tej pomyślnej chwili, gdy zwierzchnictwa Pogan przeminą, Królestwo Mesjasza objawi się by błogosławić całemu światu i udowodni, że jest ono „pożądaniem wszystkich narodów” (Agg. 2:8 [tłum. wg KJV w.7].)

Nie widzimy zatem powodu by wątpić, że Czasy Pogan skończyły się w październiku 1914 roku, i że następne kilka lat pokaże ich zupełny upadek oraz całkowite ustanowienie Królestwa Bożego pod rządami Mesjasza. Lecz do tego czasu klasa Eliasza przejdzie poza Zasłonę; ponieważ „gdy się On [Jezus] pokaże w chwale, tedy i my [Kościół] okażemy się z Nim”

NASZA POMYŁKA ODNOŚNIE ŻNIWA

Nasi czytelnicy pamiętają, że podstawą do naszych oczekiwań dotyczących czasu Żniwa była równoległość między końcem Wieku Żydowskiego i końcem obecnego Wieku Ewangelii. Początek czasu Żniwa zauważyliśmy wyraźnie zaznaczony w 1335 dniach proroctwa i w wypełnieniu się wśród ludu Bożego zapowiedzi: „Błogosławiony, kto doczeka a dojdzie do 1335 dni” (Dan. 12:12.) Zaiste, wielkie błogosławieństwo, wielkie oświecenie oczu zrozumienia, wielkie ocenienie naszego Boga i Jego chwalebnych zamiarów otrzymał w owym czasie lud Boży w pełnej zgodności z tym proroctwem! Od tamtej pory nowa pieśń jest na ustach ludu Pana, od kiedy poznali Jego dobroć dzięki Boskiemu Planowi Wieków. Nie widzimy żadnego powodu, aby kwestionować datę października 1874 roku jako początek czasu Żniwa i równoległość czasu, gdy Jezus rozpoczął swoją misję podczas Żniwa Wieku Żydowskiego.

Pomyłka nasza była na tym punkcie, który właśnie wykazaliśmy. Już wiele razy przypominaliśmy naszym czytelnikom, że równoległość między Wiekiem Żydowskim a Wiekiem Ewangelii nie mogła zawierać nic należącego do Nowej Dyspensacji. Porównanie odnosiło się jedynie do nominalnego Domu Żydów tam i do nominalnego Domu Chrześcijan tutaj. Obydwa domy zostały odrzucone, ponieważ nie doprowadziły swych serc do właściwego stanu, by przyjąć Prawdę, jaka była dla nich na czasie; zostały odrzucone ku zniszczeniu. System Żydowski polegał na połączeniu Kościoła z Państwem, co jest równoległe obecnie z wielkimi europejskimi systemami polegającymi na połączeniu Kościołów z Państwami, których niszczenie rozpoczęło się w 1914 roku.

Pamiętajmy jednak, że trzy i pół roku służby Jezusa było raczej czasem przygotowania Apostołów, by byli narzędziami do żęcia i zaostrzenia Sierpa Prawdy do przyszłej pracy, która rozpoczęła się podczas Pięćdziesiątnicy. Do tego czasu nie było jeszcze „gumna,” do którego pszenica mogłaby być zebraną.

RÓWNOLEGŁOŚCI ŻYDOWSKIE I CHRZEŚCIJAŃSKIE

NOMINALNY KOŚCIÓŁ ŻYDOWSKI       NOMINALNY KOŚCIÓŁ CHRZEŚCIJAŃSKI

29 – 33 n.e.                                          1874 – 1878 n.e.

„Nie poznali czasu swego nawiedzenia”
(Łuk. 19:44)

33 – 36 n.e.                                          1878 – 1881 n.e.

Po pomazaniu Świętego Świętych,
łaska Boża przedłużała się przez trzy
i pół roku, aby uzupełnić 70 tygodni
łaski obiecanej Izraelowi, czyli ich
odrzucenie zostało odroczone.

36 – 73 n.e.                                          1881 – 1918 n.e.

Z powodu rozmnożenia się
obrzydliwości, On wyleje na niego
spustoszenie, aż do skończenia
naznaczonego, czyli zupełnego
zniszczenia, aż do czasu, kiedy
wszystko, co Bóg wcześniej
przygotował, wypełni się
(Dan. 9:24-27.)

Między Kościołem z czasów Pięćdziesiątnicy, a prawdziwym Kościołem obecnie nie ma równoległości. Jednak zmartwychwstanie Jezusa, które nastąpiło zanim rozpoczęło się żniwo Kościoła może być uważane za równoległość obecnie ze zmartwychwstaniem śpiących członków Kościoła – 1878 n.e.

Niepotrzebnie szukaliśmy równoległości między początkami Kościoła Ewangelicznego i jego doświadczeniami a początkami w czasie Żniwa Niebiańskiego Kościoła i jego doświadczeniami. Te nie są częścią tej równoległości. Ta równoległość dotyczy jedynie nominalnego Systemu Żydowskiego, który został zniszczony i nominalnego Kościoła Ewangelicznego, który teraz idzie na zniszczenie.

Wyobrażaliśmy sobie, że Żniwne dzieło gromadzenia Kościoła zakończy się przed końcem Czasów Pogan, lecz Pismo Święte nic o tym nie mówi. Nasza myśl była jedynie wynikiem wnioskowania, lecz teraz widzimy, że było ono nieuzasadnione. Ta praca Żniwa należy do Nowej Dyspensacji i nie może być utożsamiana ze Starą. W każdym razie Żniwo Wieku Żydowskiego, gromadzenie „prawdziwie Izraelczyków” do Kościoła Ewangelicznego, nie skończyło się w 70 r. n.e., lecz postępowało od tamtego czasu dalej w różne strony świata. Bez wątpienia wielka liczba Żydów, korzystając ze swego strasznego doświadczenia, była tym lepiej przygotowana, by być zebraną do Ewangelicznego Gumna po zniszczeniu ich narodowej egzystencji. Podobnie możemy się spodziewać, że bardzo wielu będzie jeszcze zebranych do Niebiańskiego Gumna, i nie znamy czasu zakończenia tego dzieła.

Ponadto zauważamy tutaj, że niektórzy historycy przedstawiają koniec Wielkiego Ucisku dla Żydów w kwietniu 73 r. n.e., który odpowiadałby kwietniowi 1918 roku.

Czy żałujemy, że praca Żniwa trwa nadal? Zaiste, że nie; radujemy się i każdego dnia znajdujemy przyjemność w tym, iż możemy ogłaszać łaski Tego, który nas powołał z ciemności ku przedziwnej Swojej światłości; cieszymy się także widząc, jak inni odnoszą korzyści i zaczynają się radować. Czy żałujemy doświadczeń, przez które przeszliśmy dochodząc do tego punktu? Czy chcemy narzekać, że Pan nie zesłał na nas bardziej starannego zwrócenia uwagi na tą równoległość? Zaiste, że nie; kierownictwo Pana było dobre. Istotnie, możliwe, że odnieśliśmy korzyść myśląc, że praca Żniwa niedługo się zakończy. Być może pobudziło nas to do większego poświęcenia i większej czynności w służbie Panu, w nas samych jak i dla innych. Zatem nie mamy czego żałować.

"Kto wiódł nas z początku, powiedzie i dalej,
W jego woli, jak w toni, chowamy się stale".

PALENIE KĄKOLU

W przypowieści o „Pszenicy i Kąkolu,” Pan Jezus wyraża dobitnie zgromadzenie kąkolu i wiązanie ich w snopki na spalenie. Zakładaliśmy, że to palenie nie będzie miało miejsca dopóki cała pszenica nie będzie zebrana do Niebiańskiego Gumna, najwyraźniej jednak była to niewłaściwa myśl. Gromadzenie pszenicy trwa dalej, najwyraźniej jednak palenie kąkolu będzie ściśle odpowiadało rozdzieleniu wód Jordanu. Kąkol jest klasą (często) szlachetnych ludzi, którzy powstali ze świata pełni nadziei i dobrych zamiarów, lecz zwiedzionych do uważania się za członków Kościoła. Z punktu widzenia kąkolu, pszenica rośnie nieprawidłowo, jest to lud osobliwy, bardzo nieliczny, nieobdarzony wielkim szacunkiem. Uderzenie wód objawi prawdę względem tego, jaki jest prawdziwy Kościół Chrystusowy, a jakie są imitacjami. Uczciwi członkowie Klasy Kąkolu zostaną uwolnieni z błędu i przestaną rościć pretensje należenia do Kościoła Chrystusowego. Będą oni zatem spaleni albo przestaną być jak kąkol, żyjąc nadal jako uczciwi, światowi ludzie, którzy osiągną dział w ogólnych błogosławieństwach „miłego czasu” Królestwa, o które stale się modlimy.

Nasze obecne usposobienie, drodzy braterstwo, powinno być pełne wdzięczności dla Boga, wzrastającej oceny pięknej Prawdy, ponieważ raczył On nas obdarzyć przywilejem widzenia jej i identyfikowania się z nią, oraz wzrastającej gorliwości w wysiłkach niesienia tej Prawdy innym. W międzyczasie oczy naszego zrozumienia powinny dokładnie rozpoznać trwającą teraz Bitwę Wielkiego Dnia Wszechmogącego Boga; a nasza wiara, prowadząc oczy naszego zrozumienia Słowem Bożym, powinna pozwolić nam ujrzeć chwalebny wynik, Królestwo Mesjasza. Co więcej, możemy być w pełni zadowoleni z tego, że nie wiemy jak długo jeszcze potrwa Praca Żniwa, zadowoleni, że wielki Wódz, który z postanowienia Bożego zarządza całą tą sprawą, jest zbyt mądry by mylić się i obiecał, że wszystkie nasze doświadczenia dopomogą nam ku dobremu, jeżeli Go miłujemy i jesteśmy tymi, którzy „według postanowienia Bożego powołani są”, starając się, byśmy nasze powołanie i wybranie uczynili pewnym.

Straż 1925 str. 134 - 136; 1927 str. 147 - 149.   W.T. R-5950 a -1916 r.

  Wstecz | Do góry

Home | Biografia | Pogrzeb | Apologia | Historia | Dzieła | Fotogaleria | Pobieralnia | Prenumerata | Biblioteka | Czego nauczał
Polecane strony | Wyszukiwanie | Księgarnia | Kontakt | Manna | Artykuły

© pastor-russell.pl 2004 - 2016