Polskojęzyczna strona poświęcona życiu i twórczości pastora Charlesa Taze Russella
Pastor Charles Taze Russell
<< Wstecz Wybrano: R-5900 a,   z 1916 roku.
Zmień język na

Pasterskie rady dotyczące małżeństwa

Sam Bóg dokonał pierwszej ceremonii zaślubin po prostu łącząc naszych pierwszych rodziców Adama i Ewę. Matka Ewa była już wtedy kością z kości Adama i ciałem z jego ciała; rozdziału tego dokonał sam Bóg. W ciele było ich dwoje, lecz stanowili jedność w  sercu. Bóg zamierzył, żeby cały rodzaj ludzki zrodził się z tej jednej pary, aby kiedy grzech przyjdzie i rozszerzy się na całą rodzinę ludzką, śmierć jednego człowieka była wystarczająca do odkupienia całego rodzaju. „Przez człowieka śmierć, przez człowieka też powstanie z umarłych” – 1 Kor. 15:21; Rzym. 5:12, 19.

Pismo Święte wyraźnie naucza, że gdy wielki Plan Boży zostanie uzupełniony przez dokonanie Restytucji świata, czyli naprawienia wszystkich rzeczy, ludzkość dojdzie do stanu, w którym znajdował się Adam, zanim została od niego odłączona Ewa. Potwierdzają to słowa Jezusa, gdy powiedział: „Ci, którzy są godni dostąpić onego wieku i powstać z martwych, ani się żenić, ani za mąż wychodzić nie będą, ale będą jako Aniołowie Boży w niebie” (Łuk. 20:35; Mat. 22:30). Innymi słowy, w czasie Restytucji, tak mężczyźni jak i niewiasty stracą swe odrębne cechy i staną się takimi, jakim był pierwotnie Adam; każda istota będzie doskonała sama w sobie, gdy ziemia będzie napełniona ludźmi. Bóg nie zamierzył przepełnić ziemię ludźmi, lecz tylko ją napełnić.

Chociaż związek mężczyzny i kobiety jest sprawą wzajemnej miłości, to jednak prawo tu wkracza i nakazuje przestrzegania pewnych przepisów formalnych, które umocowują prawnie ich związek; wymaga to obecności świadków, w celu uniknięcia kłopotów w przyszłości. Z tego powodu te przepisy, zezwolenia itd., są według naszego zrozumienia zupełnie właściwe.

SZCZEGÓLNE ZNACZENIE MAŁŻEŃSTWA

Chociaż chrześcijanie, posiadający Słowo Boże, i będący badaczami tego Słowa, ocenili w pewnym sensie ważność i znaczenie małżeństwa, to zauważmy dalej, że zawiera ono w sobie szczególne znaczenie, które Bóg zamierzył, ustanawiając tę instytucję. Związek małżeński miedzy mężczyzną a niewiastą jest obrazem, ilustracją związku między Chrystusem i Kościołem, który ustanowił Bóg. Apostoł Paweł wspominając o małżeństwie, jako o obrazie, mówi, że jak Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, tak i mężowie powinni miłować żony swoje, jako własne ciała - Ef. 5:25, 32.

Wielka to miłość, jeśli mąż czyni dla swojej żony wszystko, co uczyniłby dla samego siebie! Tak Chrystus uczynił wszystko dla Swego Ciała - Kościoła. Uczynił nawet więcej niż to - On wydał Swoje życie za nas. To nasuwa na myśl, że mężowie powinni kłaść życie swoje za żony, a z tego wynika, że mężowie nie tylko powinni się starać o odzież i wyżywienie, lecz także o ich potrzeby umysłowe i dobra duchowe. O to wszystko powinien starać się mąż. Dobry mąż powinien dopilnować, aby jego żona była otoczona opieką nawet kosztem jego własnych spraw, tak jak wymagają tego warunki.

Przyglądając się drugiej stronie tej sprawy, Apostoł mówi, że jak Kościół uległy jest swemu Panu, tak żony powinny być uległe swym mężom. Na ile ludzkość pojmie ducha tej Boskiej nauki, na tyle zrozumie ile dobrego można uzyskać w życiu. Ci, którzy ściśle trzymają się przepisów Bożych, odniosą najwięcej korzyści z małżeństwa. Mąż, który miłuje swoją żonę do tego stopnia, że niekiedy odmawia sobie niektórych rzeczy na korzyść żony, może być najbardziej ceniony. Podobnie i żona, jeżeli czyni co może dla dobra męża, poświęcając się dla niego, może posłużyć za wzór tego, co Kościół czyni dla swego Pana.

Wyrażając te myśli nie zaprzeczamy słowom Apostoła, gdy mówi: ”Kto wydaje za mąż dobrze czyni a kto, nie wydaje za mąż, lepiej czyni” (1 Kor. 7:38). On, nie mówi tego do świata, lecz do tych, którzy poświęcili swe życie Bogu. Jeżeli stan małżeński nie będzie przeszkadzał w ich poświęceniu, to mogą się żenić. Jeżeli jednak małżeństwo miałoby stanąć im na przeszkodzie, to znaczyłoby dla nich zaciągnięcie długu na swoje życie. Lecz są przypadki, że tak braciom, jak i siostrom małżeństwo wyszło na korzyść nie tylko osobistą, ale także w stosunku do innych oraz do Boga.

Nie chcemy powiedzieć, że ci, którzy są w związkach małżeńskich sprzeciwiają się Bogu. Wszyscy, którzy pragną podobać się Panu powinni być bardzo ostrożni w sprawie małżeństwa. Również inni nie powinni usiłować krytykować tych, którzy są w takim związku. To jest wolność, którą nas Pan wolnymi uczynił – to jest wolność, którą powinniśmy zarówno utrzymywać dla siebie, jak i udzielać innym.

„NA DOBRE I NA ZŁE”

Ci, którzy wstępują w stan małżeński, powinni mieć pod rozwagą fakt, że osoba, z którą mają się połączyć, nie jest doskonała, ponieważ Pismo Św. mówi, iż „niemasz doskonałego ani jednego”. Ponieważ sami nie jesteśmy doskonałymi, więc nie byłoby właściwym wymagać doskonałości od innych. Powinno się jednak zakrywać swoje słabości, na ile to możliwe, aby nie były przeszkodą. Wielu jednak jest nierozważnych w tym względzie. Na ile to możliwe, powinniśmy starać się żyć według naszego nowego umysłu, który jest doskonały. Powinniśmy zakryć każdą ułomność tak szybko jak tylko to możliwe, aby nie było zwady. Byłoby błędem myślenie, że wchodząc w związek małżeński, wiążemy się z osobą, która jest doskonała.  Jeżeli tak jedna strona, jak i druga starała się dotąd zakrywać swoje własne słabości, to byłoby dobrze, by czynili tak przez całe swoje życie.

Ci, którzy weszli w związek małżeński nie powinni wypytywać się o rzeczy należące do przeszłości współmałżonka.  Od tego momentu każda ze stron związuje się na dobre i na złe, nie powinniśmy patrzeć wstecz. Tak się dzieje, gdy Pan Bóg nas przyjmuje. On nie przeprowadza śledztwa w sprawie naszej przeszłości. My też nie powinniśmy tego czynić. Jeżeli pojawiłyby się trudności pomiędzy małżonkami, to nie powinni oni pozwolić by ktokolwiek inny wtrącał się starając się załagodzić i wyprostować trudności za nich, ponieważ wszystkie takie próby stwarzają nowe problemy. W to, co Pan Bóg złączył, niech nikt w się nie wtrąca. Kłopoty małżeńskie zwykle powodują wiele plotek; wiedząc o tym, powinniśmy mieć się na baczności, by nierozważnym postępowaniem nie powiększyć problemów innych. Nie powinniśmy im nawet współczuć, lecz pozostawić ich w spokoju. Możemy dać im radę, kiedy o to poproszą, ale nie mamy się wtrącać. Po wstąpieniu w związek małżeński jesteśmy w nim na dobre i na złe do końca naszego życia.

Zatem małżeństwo jest sprawą bardzo ważną i powinno być podjęte jedynie po poważnym i wnikliwym zastanowieniu. Jest to święty obowiązek. Obie strony przyjmują zobowiązanie na całe swe życie. Wszystkie małżeństwa byłyby szczęśliwe, jeśliby te uwagi były w pełni docenione i wypełniane.

’Mistrzu przemów! Uczyń mnie gotowym,
 Abym, tak jak Twój głos codziennie słyszę,
 Posłusznie, chętnie i ciągle
 Podążał za każdym Twym słowem.
 Panie nasłuchuję Twego głosu:
 Mistrzu przemów do mnie!’’

 Straż 1931 str. 75 - 77.   W.T.  R-5900 a - 1916 r.

  Wstecz | Do góry

Home | Biografia | Pogrzeb | Apologia | Historia | Dzieła | Fotogaleria | Pobieralnia | Prenumerata | Biblioteka | Czego nauczał
Polecane strony | Wyszukiwanie | Księgarnia | Kontakt | Manna | Artykuły

© pastor-russell.pl 2004 - 2016